Od kuchni

 

  Każde zdjęcie posiada swoją historię związaną z jego powstaniem. Składają sie na nią czas przygotowań do zrobienia fotografii i emocje związane z tymi przygotowaniami i samym momentem zamykania w kadrze upragnionego zwierzęcego modela, krajobrazu, czy innego zjawiska lub rzeczy, która zwróciła uwagę fotografa i spowodowała, że zapragnął ją uwiecznić. Nakład sił nie zawsze przekłada się na wynik końcowy i całkiem dobre zdjęcie może powstać przypadkowo i bez przygotowań jak również nieudana fotografia może zakończyć wielotygodniowe lub nawet wielomiesięczne starania. Jednak w całej mojej przygodzie z aparatem nie ma to większego znaczenia. Najważniejsze, żeby dobrze się bawić robiąc to co się lubi, a szczerość działań i zaangażowanie na pewno przyniosą efekt. I tym prędzej się on pojawi i będzie tym lepszy im większy będzie wkład pozytywnych emocji i pasja z jaką się realizuje swoje cele. A zdjęcia tak jak każdy końcowy wynik jakiejś pracy mają tę właściwość, że potrafią "oddać" uczucia i zaangażowanie włożone w proces ich tworzenia. Bez względu na jakość i technikę mają to "coś", co przy przeglądaniu wielu fotografii powoduje, że się zatrzymujemy na dłużej na danym zdjęciu, a w niektórych przypadkach zapamiętujemy je na długi czas. Na tej samej zasadzie zdjęcie rewelacyjne technicznie może być kompletnie "wyprane" z uczuć, i mimo, że ocenimy je jako ładne, po chwili o nim zapomnimy. Mam nadzieję, że fotografie "Od kuchni" pokażą choć część radości z przygotowań do zdjęć i oddadzą klimat zabawy w fotografowanie przyrody, jak również odkryją jak wygląda świat po drugiej stronie aparatu. A tak naprawdę zrobienie zdjęcia jest bardzo często pretekstem do podejmowania działań w postaci obserwacji tajemnic przyrody i poznawania wielu wspaniałych ludzi oraz wspólnej pracy z nimi. Samo  wyzwolenie  migawki jest  wtedy tylko  wisienką na i tak wspaniałym już torcie. Zapraszam do galerii       Od kuchni