O mnie

  

Lubię błyski wschodzącego słońca drżące w kroplach rosy pośród pachnącej  ziołami, kwiecistej łąki. Piękne są poranki nad jeziorem, kiedy zwiewna pierzyna mgły unosi się nad nieskazitelnym lustrem wody, a budząca się ze snu przyroda wita dzień niezliczoną ilością odgłosów.
Cudowna jest nie tylko piękna, kolorowa i słoneczna jesień, ale również ponure listopadowe dni, gdy zimna wilgoć wdziera się do płuc a nozdrza wypełnia ostry zapach zbutwiałych liści i ziemi. Wspaniałe są łąki przykryte grubą kołdrą białego puchu, kiedy cisza dzwoni w uszach a twarde skrzypienie śniegu pod butami niesie się daleko w pola...

 

 

                                                                                                                                                       ...Nazywam się Konrad Zybert. Mieszkam i pracuję w Warszawie. Odkąd pamiętam, większość wolnych chwil spędzałem na łonie natury. Moje przyrodnicze fascynacje dotyczą zarówno zwierząt, roślin jak i krajobrazów oraz ciekawych miejsc. Ale zdecydowanie pierwsze miejsce zajmują ptaki i to one są tematem większości prezentowanych tu prac. 
Moja przygoda ze zdjęciami zaczęła się w latach 80-tych, gdy jako młody chłopak biegałem z pierwszym aparatem Smena 8, po polach i łąkach, fotografując to co wywarło na mnie największe wrażenie, czyli ... wszystko. Mizerne efekty tamtych prób nie miały żadnego znaczenia, dla mnie to były najpiękniejsze zdjęcia na świecie, a zapał i pasja pozwoliły mi do dziś zachować dziecięcą radość z wyzwalania migawki i zamykania w kadrze wszystkiego co cieszy moje oczy.
Zdjęcia robię głównie dla własnej satysfakcji i po to, by móc po wielokroć powracać i podziwiać sceny z cudownego teatru natury (...). Ale to tylko pół prawdy, bo ogromną radość, sprawia mi również dzielenie się z innymi efektami moich fotograficznych zmagań, oraz przyjaźnie, wspólne wyprawy i nutka rywalizacji z podobnymi do mnie fascynatami przyrody i fotografii przyrodniczej.
Moje hobby pozwala uciec od wielkomiejskiego zgiełku i buszować z aparatem po bezludziach. Staram się wtedy zrozumieć naturę, usłyszeć jej głos i poczuć odwieczny rytm. Nie jest to trudne, wystarczy szacunek dla otaczającego nas świata, oczy i uszy szeroko otwarte, a wtedy każdy może przypomnieć sobie, że człowiek jest od zawsze integralną częścią środowiska.